Milimetry od wygranej
06.03.2010 - 19:55 Polonia 2011 rozpoczęła mecz grając strefą w obronie.
Wymusiło do na gościach niecelne rzuty za trzy. Luki w środku strefy
podkoszowej wykorzystywał szybki Dante Swanson. W odpowiedzi skuteczny pod
koszem był Rafał Bigus. Mimo dobrej gry
w ataku środkowego Polonii 2011, niscy
zawodnicy AZS co chwilę wykorzystywali swoją szybkość zdobywając punkty spod
kosza i cały czas minimalnie prowadząc. Z każdej pozycji trafiał najskuteczniejszy
wśród gości Vladimir Tica. Po pierwszej kwarcie goście prowadzili 28:26.
Drugą kwartę celną trójką rozpoczął Piotr Pamuła, któremu
występy w półfinale Juniorów Starszych, wyraźnie nie zaszkodziły. W odpowiedzi
dwukrotnie trafił z dystansu Michael Kubler i AZS osiągnął najwyższe 8 punktowe
prowadzenie. AZS bronił bardzo agresywnie, ale już po półtorej minuty zespół
gości miał na swoim koncie 5 przewinień. Szybka gra i duża liczba rzutów
osobistych pozwalały Polonii 2011 utrzymywać się w grze. Na trzy minuty przed
końcem pierwszej połowy celny rzut Rafała Bigusa pozwolił Polonii 2011 powrócić
na dwupunktowe prowadzenie. Do przerwy po bardzo ofensywnym meczu AZS prowadził
54:53.
W drugiej połowie oba zespoły nie zwalniały tempa w ataku. Wynik
cały czas oscylował w okolicach remisu. Skutecznymi akcjami na przemian popisywali
się George Reese i Dardan Berisha. W połowie trzeciej kwarty Polonia 2011 po
raz kolejny w meczu miała zastój w ataku. AZS jednak nie zwalniaj i znów zaczął
budować kilkupunktową przewagę. Celny rzut Przemysława Lewandowskiego, równo z
syreną ustalił wynik po trzech kwartach na 79:73 dla gości.
Czwarta cześć meczu rozpoczęła się od celnych rzutów
osobistych Grzegorza Arabasa, jednak szybko odpowiedział Tomasz Śnieg. Po akcji
2+1 Goerge'a Reese przewaga AZS wynosiła
aż 10 punktów, jednak w następnej akcji świetnie dysponowany Rafał Bigus trafił
za trzy równo z syreną i tchnął nadzieję w zawodników Polonii 2011. Niestety
gospodarzom wciąż brakowało skuteczności z pierwszej połowy, a zawodnicy gości
nadal trafiali niezwykle często. Gdy na trzy minuty przed końcem, po celnym rzucie
świetnego tego dnia Vladimira Ticy, AZS zdobył setny punkt mało kto wierzył, że
Polonia 2011 może odwrócić losy tego spotkania.
Ambitnie grający
zawodnicy Polonii 2011 doprowadzili jednak do zaciętej końcówki, w której o
wyniku decydowały osobiste zawodników z Koszalina. Ci trafiali co drugi i po
celnej trójce Piotra Pamuły na 19 sekund przed końcem AZS prowadził tylko
jednym punktem 106:105. Dwa celne osobiste Igora Milicica wyprowadziły gości na
trzypunktowe prowadzenie. Trener Mladen
Starcevic zadecydował o szybkiej akcji i faulu. Z gry trafił Dardan Berisha, a
na linii rzutów wolnych stanął ponownie Igor Milicic. Podobnie jak wcześniej
dwukrotnie trafił i do odrobienia nadal pozostały trzy punkty. W odpowiedzi
faulowany Dardan Berisha trafił raz. Po drugim rzucie piłkę zebrał Przemysław
Lewandowski jednak sędziowie dopatrzyli się milimetrowego autu. Po raz kolejny osobiste wykorzystał
Milicic. Wynik na 112:109 rzutem osobistym ustalił Marcin Dutkiewicz.
Statystyki z meczu TUTAJ

wspiera działalność sportową
FUNDACJI POLONIA 2011























