Mistrzowie okiem trenera
25.03.2010 - 08:00Trzecie z rzędu mistrzostwo Polski juniorów starszych to wielki sukces Polonii 2011. Trener Michał Spychała przedstawia wszystkich bohaterów sezonu 2009/2010 oraz swoich współpracowników.
Sebastian Kowalczyk (1993, rozgrywający)
Dobry przegląd pola, podanie, duża mądrość i spryt w ataku i obronie. Finały były dla niego ciężkie ze względu na dużą przewagę fizyczną przeciwników, ale za rok jego rola może być dużo większa, a on z pewnością sobie z tym poradzi.
Maciej Kucharek (1993, skrzydłowy)
Materiał i ciało na doskonałego zawodnika. Jeszcze zbyt słaby fizycznie, ale niedługo i ten element dorzuci do swoich atutów. Robi bardzo duże postępy i w wielu meczach sezonu przewyższał starszych przeciwników dojrzałością gry. W finałach pokazał wiele dobrych decyzji, ale zabrakło trochę skuteczności.
Krzysztof Łańcucki (1992, skrzydłowy)
Dał doskonałe wsparcie Mokrosowi. Walczył pod tablicami, bronił groźnych zawodników na pozycjach wysokiego i niskiego skrzydłowego. W trudnym momencie finału jego 5 punktów uruchomiło grę ofensywną drużyny. Bardzo dojrzała gra pomimo niewielkiego doświadczenia ligowego, świetnie rokuje temu zawodnikowi.
Michał Michalak (1993, rzucający obrońca)
Typowy egzekutor, świetny strzelec, nie raz biorący na siebie zdobywanie punktów również w rozgrywkach pierwszoligowych. Finały trochę mu nie wyszły, ale ranga zawodów dla tak młodych zawodników zawsze niesie ze sobą dużą presję. Poprawienie aspektów psychologicznych może być kluczem do jego dalszej świetnej kariery, bo talent rozumienia gry i zdobywania punktów ma bardzo duży.
Jarosław Mokros (1990, skrzydłowy)
Widać było ogranie i doświadczenie tak młodego zawodnika. Grał zarówno tyłem na pozycji podkoszowego, jak i raził rzutami z dystansu. Wziął na siebie ciężar gry w ważnym meczu z gospodarzami oraz grał bardzo skutecznie w finale. Cały turniej doskonale bronił, a gdy można było, dawał grać młodszym pierwszoplanowe role. W porównaniu z poprzednimi finałami dojrzał psychicznie i z pewnością jest już w pełni gotowy na seniorską karierę.
Norbert Mroczek (1993, skrzydłowy)
Młody zmiennik dla podkoszowych. Jeżeli tylko uruchomił drzemiącą w nim energię, potrafił dać bardzo pożyteczną zmianę. Młody i energiczny zawodnik, który znacząco może wspomóc drużynę w kolejnych rozgrywkach.
Wojciech Olesiński (1993, rozgrywający/obrońca)
Bardzo waleczny zawodnik, mający głównie zadania obronne. Musi ciężko pracować nad niedostatkami w ataku, ale ten rok treningów pokazał już znaczne postępy we wszystkich elemantach gry.
Piotr Pamuła (1990, rozgrywający/rzucający obrońca)
Chyba nie potrzeba opisywać atutów tego gracza. Nie bał się brać na siebie odpowiedzialności w najtrudniejszych momentach. Pomimo średniej jak niego skuteczności rzutów, co mogło się wiązać z wieloma trudnymi zadaniami w obronie, podejmował dobre decyzje, jak również pomagał młodszym kolegom w konstruowaniu gry.
Maciej Pieklak (1991, rozgrywający)
Doskonałe zawody tego gracza. Mądrość i spokój rozegrania, nieliczne, ale przemyślane i skuteczne akcje w ataku, dobra organizacja gry i świetna obrona kluczowych graczy przeciwników. Bardzo duży wkład w to mistrzostwo.
Mateusz Ponitka (1993, obrońca/skrzydłowy)
Dobry obrońca, ale równie utalentowany ofensywnie. Świetny rzut za 3 i zbiórka. Miał wiele ciężkich zadań krycia czołowych graczy. W finałach nie pokazał wszystkich swych walorów, ale jego charyzma w grze w wielu momentach dawała impuls drużynie.
Krzysztof Sulima (1990, center)
Kapitan zespołu. Nie jest łatwo opisać jak ważny był dla tego zespołu. Grał we wszystkich meczach równo. Niemal w pojedynkę wygrał nam półfinał i w pełni zasłużył na tytuł MVP. Szkoda, że nie jest trochę wyższy, bo ze swoją charyzmą, walecznością i wyczuciem mógłby być czołowym centrem w ekstraklasie. Nadal wierzę że dzięki tym cechom zajdzie bardzo wysoko.
Roman Szymański (1992, center)
Już w półfinałach było widać, że jest w formie. Wykorzystał swoje walory fizyczne, energię i waleczność. Swietny w finale, ale i w pozostałych meczach. Grał tyłem do kosza, zbierał, bronił. On również musi wzmocnić psychikę i będzie bardzo wartościowym graczem na pozycjach podkoszowych. Wielki szacunek dla jego ciężkiej pracy po poważnej koztuzji.
Artur Gronek (drugi trener)
Wielkie zaangażowanie i olbrzymia chęć do nauki. Wielka pomoc dla mnie.
Michał Dachowski (fizjoterpeuta)
Był z nami cały ligowy sezon. Opiekował się chłopcami zarówno w lidze juniorów jak i treningach pierwszoligowych.
Maciej Piechota (fizjoterapeuta)
Wspomógł nas swymi umiejętnościami w finałach.

wspiera działalność sportową
FUNDACJI POLONIA 2011





















