Robimy duże postępy
29.04.2010 - 09:28Jarosław Mokros zagrał w Polskiej Lidze Koszykówki 22 mecze. Średnio na parkiecie spędzał 15:13 minut.
Czy swój pierwszy sezon w ekstraklasie ocenisz jako udany?
Oceniam
ten sezon jako bardzo dla mnie udany. Przede wszystkim drugą część
sezonu, w której wszyscy zaczęliśmy coraz lepiej odnajdywać się na
parkiecie i lepiej czuć się na boisku. Nabrałem dużo doświadczenia,
mogłem uczyć się od graczy, których wcześniej widziałem tylko w
telewizji. Poza tym kolejny rok trenerzy włożyli mnóstwo pracy w rozwój
każdego z nas i starałem się korzystać z tego jak najwięcej. Z każdą
cenną minutą na parkiecie odczuwałem coraz mniej nerwów, dzięki czemu
coraz więcej skupiałem się na nauce i zbieraniu doświadczeń.
Oprócz
gry w ekstraklasie, po raz trzeci z rzędu zdobyłeś z kolegami
mistrzostwo Polski U20. Jak ocenisz turniej i zespół w porównaniu do
poprzednich lat?
Nie da się ukryć, że najtrudniej było zdobyć
pierwsze mistrzostwo. W turnieju finałowym grało kilka bardzo dobrych i
wyrównanych zespołów i wyniki były na styku. Z każdym następnym sezonem
coraz więcej filarów tych zespołów odchodziło ze względu na wiek, a u
nas trzon w postaci mnie, Piotra Pamuły, Krzyśka Sulimy został. Do tego
doszli bardzo utalentowani młodzi zawodnicy. Zdobyć złoto trzy lata z
rzędu to świetne uczucie. Mam nadzieję, że nasi młodsi koledzy też tego
doświadczą. W tym roku kluczowym meczem był mecz z MKS Polonią. Nie
było łatwo obronić tytuł, ale wszyscy w tej odmłodzonej drużynie dali z
siebie wszystko i odnieśliśmy sukces.
Razem z Krzysztofem Sulimą i Piotrem Pamułą znów zostaliście powołani do reprezentacji Polski U20.
Dzięki
temu projektowi, jaki powstał w Warszawie, co roku robimy duże postępy.
Ogrywamy się rywalizując ze starszymi, bardziej doświadczonymi
zawodnikami. Co roku jesteśmy zauważani i mamy swoją ekipę w
reprezentacji U20, ale niestety nie udało nam się jeszcze awansować do
dywizji A. Dwukrotnie lepsi okazali się Czesi. Na tle zagranicznych
zawodników w naszym wieku, z którymi rywalizujemy w tej dywizji na
pewno nie wypadamy źle. W tym roku dzięki doświadczeniom z ekstraklasy
będziemy czuć się jeszcze pewniej i swobodniej na boisku. Mam nadzieję,
że tym razem uda się awansować.
W związku z grą w kadrze kolejny raz nie masz chyba za dużo czasu na wakacje?
Jestem
już przyzwyczajony do tego, że nie mam dużo czasu dla siebie, na
wakacje. Jeśli chce się coś osiągnąć, to trzeba zdawać sobie sprawę z
ciężkiej pracy i wielu wyrzeczeń. Zdaje sobie sprawę, że muszę jeszcze
dużo pracować, dlatego do każdego treningu podchodzę jak do meczu.
Dzięki uwadze, jaką poświęcają nam trenerzy, jest to dla mnie
przyjemność i wiem, że zyskuję w każdej minucie. Jeśli tylko mam jednak
chwile wolnego to staram się kompletnie nie dotykać piłki do
koszykówki. Staram się cieszyć wolnymi chwilami spędzanymi z moją
dziewczyną.
Na jakim zawodniku starasz się wzorować?
Nie
mam ulubionego zawodnika, na którym bym się wzorował. W klubie byłem
bardzo zadowolony, kiedy pojawił się Przemek Lewandowski. To od niego
mogę uczyć się sprytu w grze, ustawiania na boisku i pod koszem,
wszechstronności. Od niego uczę się na boisku najwięcej i z nim
rywalizuję na treningach.
Jakie są twoje cele na bliższą i dalszą przyszłość?
Moim
celem jest gra w Eurolidze. Trzeba stawiać sobie wysoko poprzeczkę. Nie
mam planów, ani założeń, jeśli chodzi o przyszłe kluby. Na razie mam
kontrakt z Polonią 2011 i zamierzam korzystać i uczyć się tu jak
najwięcej. Najbliższe plany to kolejne pracowite lato – treningi z
zespołem, miejmy nadzieję, że dobre występy w kadrze i awans do dywizji
A oraz przygotowanie do kolejnego sezonu.

wspiera działalność sportową
FUNDACJI POLONIA 2011





















