Mostostal

               wspiera działalność sportową

                  FUNDACJI POLONIA 2011

Pójdziemy śladami juniorów

16.04.2009 - 07:57

Piotr Pamuła w ostatnich tygodniach z powodu kontuzji odniesionej w czasie finału mistrzostw Polski juniorów odpoczywał więcej niż pozostali koledzy. W półfinałach play off z Intermarche Zastalem Zielona Góra ma być już - jak przez cały sezon - jednym z liderów drużyny.

Jak minęły ostatnie tygodnie - zapytaliśmy Piotra Pamułę.
W ostatnich dwóch tygodniach cała drużyna miała przerwę, a ja musiałem nadrabiać zaległości. Najpierw leczyłem skręconą kostkę, później byłem chory i grałem w meczu Tempcoldu, aby złapać rytm meczowy. Dla mnie ta długa przerwa była idealna, aby odbudować formę, złapać kondycję i jak najlepiej przygotować się do meczów play off.

Czy odczuwacie duże emocje przed najważniejszymi meczami sezonu?
Na pierwszy rzuta oka presja musi towarzyszyć półfinałom play off, ale w Polonii 2011 do ważnych meczów jesteśmy przygotowywani również pod kątem psychicznym. Gramy dużo spotkań, w zespole jest wielu młodych koszykarzy, od których dużo zależy na boisku. W związku z tym przed półfinałem play off nie czujemy jakiejś presji, która by nas tłamsiła. Regularne występy na boisku nawet podnoszą naszą pewność siebie. Nie ma dla nas dużej różnicy czy jest to mecz sezonu zasadniczego, czy półfinał play off.

Zdobywając drugi raz z rzędu mistrzostwo Polski juniorów rozpoczęliście pasmo sukcesów w sezonie 2008/2009?
Obrona mistrzostwa Polski było uwieńczeniem gry juniorskiej i na pewno dodało jeszcze pewności siebie. Dobrze nam idzie w pierwszej i w drugiej lidze, więc wszystkie rozgrywki chcielibyśmy zakończyć tak, jak sezon juniorski.

Jak silną drużyną jest Zastal Zielona Góra?
Sezon zasadniczy nie odzwierciedla prawdziwej siły Zastalu. W pierwszej rundzie nie szło im za bardzo, jednak runda rewanżowa zdecydowanie pokazała, że jest to zespół, który chce awansować i ma ku temu wszelkie możliwości. O sile Zastalu świadczy na pewno skład z wieloma bardzo doświadczonymi zawodnikami.

Czy drużyna z Zielonej Góry jest już rozpracowana?
W poprzednim tygodniu oglądaliśmy taktykę Zastalu na wideo, teraz pracujemy nad tym, aby tą wiedzę przenieść na boisko.

Ile meczów będzie potrzebnych do rozstrzygnięcia rywalizacji?
Oby jak najmniej. Nie chciałbym, aby doszło do piątego meczu, ponieważ wtedy nakłada się zmęczenie i trochę nerwów. Na razie chcemy wygrać dwa pierwsze spotkania w Warszawie, to później będzie łatwiej.

Mostostal

               wspiera działalność sportową

                  FUNDACJI POLONIA 2011